Odwiedź nas!

Uwaga! Pokoje gościnne nie są wyposażone w TV SAT! Właściwie wcale nie mamy TV SAT. Szczerze mówiąc, nie mamy też TV… A dlaczego o tym piszemy na wstępie? Otóż kole nas w oczy oferta tych gospodarstw agroturystycznych, która rozpoczyna się właśnie od „TV SAT w każdym pokoju”. Jeżeli jesteś uzależniony od TV SAT, omiń nas albo przyjedź na odwyk.

Czego jeszcze nie oferujemy? Łazienki w każdym pokoju, np. Mamy dla gości przestronną łazienkę z wanną i gorącą wodą, ale jedną. Mało tego, namawiamy do korzystania (przy odpowiedniej pogodzie, oczywiście) z prysznica solarnego na dworze. Hartujemy w ten sposób ciało (bezboleśnie, naprawdę), oszczędzamy energię i, przede wszystkim, wodę. O tym, że Polska wysycha, prawdopodobnie każdy słyszał. A my doświadczamy tego od kilku jesieni, kiedy zaczyna brakować wody w studni. Jest to także główna przyczyna, dla której zachęcamy do korzystania z wychodka. Tak jest, takiej budki z serduszkiem w drzwiach. Zachęcamy, ale nie zmuszamy, bez obaw.

Czego jeszcze nie ma… No tak, łatwego dojazdu. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś tu trafił ignorując nasz opis i polegając na GPS-ie. Pewnie w końcu zacznie się tak dziać, ale póki co zatwardziałość satelitarnych nawigatorów zwykle mięknie przy kapliczce nieopodal miejsca, gdzie kiedyś stała szubienica… To są prawie trzy kilometry od nas, ze szczerymi polami wokół, a GPS mówi: już.. Poza tym droga jest od pewnego momentu pozbawiona asfaltu i, w zależności od pory roku, oferuje kurz, dziury, błoto albo nieodgarnięty śnieg. Aha, jest wąska, bywają odcinki, gdzie ruch odbywa się wahadłowo i przy niezachowaniu ostrożności można swemu autu porysować lakier albo zawiesić je na pniakach na poboczu. Trochę koloryzujemy, ale tylko trochę.

A co jest? No… Pewien Ukrainiec kiedyś stwierdził, co nam ładnie zabrzmiało w uszach, że „koniec geografii tu jest”. Przesadził, wiadomo: jaki koniec geografii 45km od Okęcia? Ale rzeczywiście tak to wygląda: pola, ugory, lasy, rzadka zabudowa (gospodarstwa pooddalane od siebie o kilkaset metrów), dzikie zwierzęta… No i ten dojazd…

I to jest to, czym kusimy gości: pewne odosobnienie, spokój i przyroda, z którą współdziałamy, a nie walczymy. Nie jesteśmy jednak całkowitymi dzikusami i łączymy się z cywilizacją nie tylko drogami polnymi, ale również radiowymi i przewodowymi, tzn. można tu posłuchać radia oraz dodzwonić się stacjonarnie i komórkowo. Można też przysiąść się - lub podłączyć - do Internetu.

Dom…

…z biegiem lat podzielił się na część wspólną - kuchnię z jadalnią, gabinet oraz łazienkę.

{"module":"wiki\/image\/FlickrGalleryModule","params":{"tags":"Uroczysko K\u0119pa, dom, na dole","tagMode":"all","userName":"uroczysko.net.pl","size":"square","sort":"interestingness-desc"}}

…i osobistą - z sypialniami na poddaszu.

{"module":"wiki\/image\/FlickrGalleryModule","params":{"tags":"Uroczysko K\u0119pa, dom, g\u00f3ra","tagMode":"all","userName":"uroczysko.net.pl","size":"square","sort":"interestingness-desc"}}

Nocujemy gości w dwóch sypialniach z dwuosobowym łóżkiem w każdej z nich i w jednej z łóżkiem jednoosobowym. Na poddasze nie zapraszamy zwierząt, dlatego gościom z psami proponujemy albo przekształcony w sypialnię gabinet.



O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License